ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

zycie codzienne

poniedziałek, 08 września 2008

Cos sie stalo, znikliscie mi, choc nikogo nie usunelam.

Ulubione blogi pojawiaja sie nadal, po wejsciu w inna kategorie.

Prace nad naprawianiem uszkodzonego bloga trwaja.

wtorek, 02 września 2008

Wszyscy uczniowie amsterdamscy, ktorzy opuscili szkoly srednie, bo wagarowali, lub chorowali, albo nie byli w stanie pojac co sie do nich mowi, sa objeci projektem GO!

Ci, ktorzy sa juz zdrowi i moga wrocic do liceow, ci, dla ktorych poziom liceum byl za trudny i inni, dostana dwa razy w tygodniu lekcje na poziomie zawodowki ekonomicznej i dwa razy w tygodniu beda pracowali od 9 rano do 18 wieczorem w ramach stazu, za darmo.

Projekt obejmuje mlodziez, ktora nie ma jeszcze 16 lat, wiec nie moze zapisac sie do technikow i liceow wieczorowych, gdzie uczenie  sie prowadzi do egzaminow maturalnych, a praca przynosi wymierne korzysci finansowe.

Nie moga tez wrocic do liceow, technikow i zawodowek dziennych, ktore trwaja od 12 roku zycia, po szkole podstawowej.

Zaproponowano nam to wczoraj.

Z wrazenia nie doszlam do siebie do dzis.

A dzis spotkanie zapoznawcze w liceum z wychowawca - rowniez corka i byly maz zostali zaproszeni.

Tuz przed wyjsciem z domu do szkoly,  ktos zatroskany o rozwoj mojego pisania i publikowania, wyjasnil mi, ze zaslaniam sie dziecmi, za malo tworze; no jasne, lepiej wsadzic nos w ksiazke, niz rozwiazywac aktualne problemy,  sluchac swoich dzieci, rozmawiac z nimi , prac i gotowac...Wytlumaczyl mi moja glupote i marnowanie talentu tak  sugestywnie, ze sie poplakalam. Do szkoly dotarlam z czerwonymi spuchnietymi oczami. Pewnie sama bym tego wszystkiego nie zauwazyla...Dziekuje.

Dziekuje za  "pomaganie"  w ten sposob. To do niczego dobrego nie prowadzi.

A moze prowadzi, lecz nie juz, nie  od razu, nie dzis. Dzis czuje sie wykonczona.

piątek, 22 sierpnia 2008

Skonczylam pewien projekt, z ktorego jestem zadowolona:)

W centrum Amsterdamu powstaje nowa galeria sztuki, na zamowienie szefa napisalam cos w rodzaju artystycznego credo, obejmujace   wspolnie obejrzane i omowione dziela grupy artystow. Formula credo jest  na tyle otwarta, by pomiescic  rowniez  nieistniejace  obiekty  w tym stylu, ktore moga powstac w przyszlosci. Zaangazowalam swoja intuicje i tworcze zdolnosci jezykowe.

Wczoraj szef galerii tekst zaakceptowal i zajal sie projektem graficznym moich wersow o sztuce. Zaproponowal mi nastepny,  dluzszy projekt.

Gdy nastapi oficjalne otwarcie przedsiewziecia, z przyjemnoscia je zaprezentuje.Na razie obowiazuje mnie tajemnica zawodowa.

Wszystkim zycze udanego weekendu:)

czwartek, 21 sierpnia 2008

Cierpienie jest nieuniknione, zawarte  w naszym zyciu, jak olej w nasionkach sezamu. Tym bardziej, cieszmy sie zyciem, ile mozemy:)

Pewna dawka cierpienia jest rozwojowa, gdy cierpienie nas przytlacza, nie jestesmy w stanie zrobic zbyt wiele, a gdy szczescie rozpiera nas, jest tak dobrze,  po coz mielibysmy szukac czegos innego?

Troche radosci i troche smutku, zadumy w tym zyciu, jest tworcze i rozwija nas.

Jednak, to co robimy dla innych, powraca do nas, z zupelnie nieoczekiwanej strony, wiec warto jest dzialac dobrze i myslec pozytywnie. Zwykle to, co myslimy dzis, powiemy i zrobimy jutro, lub pojutrze. Choc czlowiek raz mysli tak, a raz inaczej, nasze mysli, slowa i dzialania maja duza moc.

Czesto nie wiemy, co sprawi innym radosc, a co cierpienie, wiec na wszelki wypadek, z mysla - dla dobra wszystkich istot, lacznie z nami - robmy to, co robimy:)

Udaje sie zatem na masaz stopy, do fizjoterapeuty, dla dobra lotosowych stop wszystkich czujacych istot i oby pozytywne rezultaty masazu staly sie nieogranoczone i przyniosly wszystko co najlepsze wszystkim czujacym istotom:)

środa, 20 sierpnia 2008

Dzis mialam kolejne testy zwiazane z praca serca, we wtorek jestem umowiona z kardiologiem. W szpitalu bylo bardzo milo. Trafilam na jednego gbura za komputerem i sympatyczna dziewczyne, z ktora mialysmy ciagla  wymiane zdan, naprawde okazala sie mila i kontaktowa, w przeciwienstwie do swojego kolegi, ktory na szczescie mnie nie badal, tylko odpytywal na temat bolu w mostku.

Wcale nie zaluje, ze po tym, gdy zwolniono mnie na studiach z reprezentacji Uniwersytetu w siatkowce i z gimnastyki, nie bylam pod opieka kardiologa, choc jak twierdzi lekarz domowy, powinnam. Uniwersytet to nie AWF. Nie lubilam cwiczyc i do dzis nie lubie. Lubie siedziec i czytac,  pisac...

Ilu lekow przez ten czas nie polknelam,  nie zatrulam sobie organizmu:)

Dobrze jest zdawac sobie sprawe z wlasnych mozliwosci i ograniczen.

Z tym da sie zyc, bez wyczynow sportowych rowniez i mam nadzieje, ze nic nowego nie zostanie wykryte. Sprawdzic stan glownej pompy organizmu zawsze warto, zanim sie czlowiek spokojnie za iles tam dekad przeniesie w zaswiaty:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33