ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.
poniedziałek, 27 października 2008

W niedziele 26 pazdziernika w Jacques Monach Art Gallery odbyl sie wernisaz sztuki rosyjskiej zatytulowany: People from Russia and beyond.

http://www.jacquesmonaschartgallery.com/

W sobote 25 pazdziernika w Galerie George C-ent odbyl sie wernisaz malarstwa Wilmy Veen zatytulowany: Colors from the heart.

Ekspozycja zostala otwarta przez specjalnego goscia - Patricie Steur.

http://www.galeriegeorgecent.nl/index.php

W czwartek 25 pazdziernika w Galerie Mokum  odbyl sie pokaz jesienny prac grupy artystow. Wystawa jest czynna do 7 grudnia 2008.

Aad Hofman
"Compositie met roest", 2008
olie/paneel
24 x 18 cm
€2.900,-

http://www.galeriemokum.com/gallery/show_gallery?gallery_id=113

piątek, 24 października 2008

Jedni powiadaja, ze latwiej jest flirtowac w necie, no ale wtedy odpada spojrzenie, zapach, dzwiek glosu, mowa gestow, wiec chyba latwiej jest flirtowac w realu?

Mnie sie latwiej flirtuje w realu, jesli juz o tym mowa:)

Co myslicie, jak to jest, a moze w necie bylo super, a pozniej w realu porazka?

Jakie macie przypuszczenia i doswiadczenia, podzielcie sie bom ciekawa:)

Zycze udanego piatku i niebywale udanego weekendu:)

czwartek, 23 października 2008

Przed

Autorka ramki i fotografii: Yesky.

Przed chwila wlecial mi do pokoju ptak, usiadl na oparciu krzesla przy moim antycznym biurku i zapatrzyl sie na mnie.

Serce mi mocniej zabilo, ostroznie podeszlam do drzwi balkonowych, zeby je otworzyc. Obawialam sie, ze jesli nieostroznie go przestrasze, zacznie tluc sie do okien i zrobi sobie krzywde.

Otworzylam balkon, a on przeniosl sie na oparcie kanapy, nie spuszczajc ze mnie bacznego wzroku. Stalam tak bojac sie poruszyc, miedzy otwartymi drzwiami do kuchni i balkonem.

Ptak byl nieduzy, mial rudo-czerwony brzuszek i zolto-szary grzbiet, malenki dziobek, byl to moze rudzik, albo gil?

Nagle podlecial wprost do mnie, zatoczyl przede  mna na wysokosci twarzy zgrabne koleczko i wylecial spokojnie przez okno balkonowe, ktore mu otworzylam.

Wyszlam na balkon, a on usiadl na galezi drzewka owocowego, zakolysal sie jakby na pozegnanie i odlecial dalej.

Nadal pod wrazeniem tej niecodziennej wizyty pisze  notke. Zauroczyl mnie w oka mgnieniu kompletnie ten maly urwis:)