ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.
piątek, 16 października 2009

Slonce grzeje jak w pelni lata, na moim zacisznym balkonie od ulicy. Wiatr wrzucil nasiona lipy na cieniutkiej lodyzce, do domu. Jest pieknie!:)

W srode wieczorem, po pracy wpadl do mnie B. i pojechalismy samochodem nad morze. Zdazylismy na zachod slonca. Dlugi spacer po plazy; ktos rozpalil duze ognisko, jak zwykle mijali nas ludzie z biegajacymi wesolo dookola psami.

Nie bylo wiatru, niskie chmury na horyzoncie topily sie w morzu, niebo mialo kolory zlota, purpury, sliwki, pomaranczy, szarosci miedzianej i wielu odcieni granatu, odbijalo sie cudownie w wodzie.

Czy jestesmy nadal na Ziemi? - pytalam siebie.

Pawilony znikly juz z plaz. W miasteczku usiedlismy na tarasie kawiarni. Plonely ogniska w szklanych retortach i szemrala ogrodowa fontanna.

W ciemnosciach, wijaca sie miedzy wydmami  droga, jest dobrze widoczna, oznaczona dodatkowo swiatlami co pol metra, jak gwiazdkami, na poboczu. Pozniej stare wille nadmorskich miejscowosci, Haarlem i znow Amsterdam.

Pelne pluca powietrza, spokoj i radosc...

Udanego weekendu wszystkim zycze:)

czwartek, 15 października 2009

Dzis ma urodziny moja mama. Sa z tata jak dwie szalki Wagi:)

A jednak w tym roku dzien urodzin kazdego z nich jest zupelnie inny.

Snieg spadl niespodziewanie, mama uratowala z ogrodu drzewko z malymi pomaranczami, ktore wyhodowala latem, troche ostatnich jablek. Snieg i wiatr  przygial do ziemi krzew jalowca...to wszystko w srodku zlotej polskiej jesieni w Warszawie. Na szczescie maja prad i jest cieplo w domu.

Wszystkiego najlepszego mamusiu, duzo zdrowia, energii, radosci i wszelkiej pomyslnosci, spelnienia marzen i jeszcze wielu, wielu lat zycia!:)

środa, 14 października 2009

Dzis pragne zaprezentowac rezultat wspolnej pracy Agnieszki  Wisińskiej-Żero i moj, nad przekladem wiersza pt. "Wczesna jesien" na jezyk angielski.

Ponizej wersja polska i wersja angielska.

Zycze przyjemnej lektury:)

Agnieszka Sadlakowska

Wczesna jesień 

 

wczoraj

w drodze do szkoly

---

lsniacy kasztan spadl wprost na sciezke

liscie widziane pod slonce

rudzieja w poznej zieleni

mgly poranne

---

znow wczesna jesien

wita sie z poznym latem

ktore powoli odchodzi

do konca nastepnej wiosny

---------------------------------

Early fall

 

yesterday

on the way to school

---

shining chestnut fell into the path

leaves watched against the sun

getting ginger in the late fall

morning fog

---

early fall again

greeting late summer

slowly going away

until the end of next spring

Przeklad: Agnieszka Wisińska-Żero i Agnieszka Sadlakowska.

wtorek, 13 października 2009

Dzis ma urodziny moj tatus. Przed chwila zadzwonilam i zlozylam mu zyczenia. Zachwycil mnie, jak zwykle,  poczuciem humoru, jasnoscia umyslu i energia. Dzis skonczyl 77 lat!

Wszystkiego najlepszego, duzo zdrowia, energii, radosci i wszelkiej pomyslnosci, tato, spelnienia marzen i jeszcze wielu, wielu lat zycia!:)