ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

piątek, 30 października 2015

Nadchodzacy weekend sklania do szczegolnej zadumy...

wtorek, 27 października 2015

Noca jest pelnia ksiezyca, a w dzien pelnia slonca, niebo bez chmur, wciaz kwitnie lawenda, roza, lwia paszcza, astry juz maja paki i wkrotce zakwitna. W tej sytuacji sukienka letnia bez rekawow, podlewanie roslinek i opalanie nog w glebi mieszkania, bo slonce zaglada do srodka, jest przyjemnoscia. Biedronka laduje na moim policzku rozgrzanym sloncem. Wynosze ja na balkon, gdzie jednak nie jest bezpiecznie, bo uplotly sieci dwa pajaki. Nie da sie dzis  napisac opowiadania zimowego, do czwartego numeru kwartalnika. Rozkojarzona, jak w kazda pelnie, jem swieze figi, ktore niedawno dojrzaly w amsterdamskim klimacie. Sobotni wieczor i niedziele spedzilam z corka, ktora mnie odwiedzila. Ugotowalam spaghetti z sosem z cebulki, zabka czosnku, na oliwie z oliwek, pomidorami, pocietymi w plastry pieczarkami i czarnymi oliwkami; odgrzewane smakuje jeszcze lepiej! Nastroj niszczy list z wiadomoscia, ze nadchodzi instalacja rusztowan, wyrownywanie betonu na balkonach naszej kamieniczki, malowanie drzwi wejsciowych i framug okien, poreczy i klatek schodowych, renowacja strychow, od 7,00 rano do 16,00. Trzeba udostepnic przestrzen, ktos musi byc w domu. Parapety nie pomieszcza moich donic, ale podlogi musza, wiec bede mieszkala w ogrodzie, moze zaczarowanym... Boje sie halasow o swicie i natretnego dzwonienia do drzwi, ktore bede musiala otworzyc. 

czwartek, 22 października 2015

Czytam wlasnie ksiazke, ktora w formie wywiadu-rzeki napisal Tomek Lipinski i Piotr Bratkowski, zatytulowana: "Dziwny, dziwny, dziwny". Znam Tomka Lipinskiego i znam Piotra Bratkowskiego, z bardzo roznych miejsc, tak roznych jak muzyka i literatura; w tej ksiazce  wszystko sie laczy. Pochlaniam kolejne strony z zainteresowaniem i obawa, ze lektura skonczy sie za szybko. Jest to ksiazka niezwykle warta polecenia. Czytajcie, jesli jeszcze nie przeczytaliscie!

 

Wszystkim zycze udanego czwartku :)

środa, 21 października 2015

Napisala do mnie studentka, ktora zainteresowala sie moja praca magisterska o teatrze i poezji Krystyny Milobedzkiej, a takze wspomnieniami z czasu zbierania materialow i pisania. Bardzo mnie to cieszy, lubie tamten czas. Przy okazji opracowuje kolejny fragment autobiografii. Zeskanowalam i wyslalam artykul, ktory powstal na podstawie pracy magisterskiej. Swietnie, ze to sie komus, co jakis czas, przydaje, nawet po wielu latach. Moj nauczyciel akademicki, Janusz Degler, znany Witkacolog, zaproponowal mi ten temat na seminarium magisterskim, teatrologicznym i nie ukrywam, ze tworczosc Krystyny Milobedzkiej jest do dzis moja pasja! Poetke zas bardzo cenie, rowniez jako wspaniala osobe :)

wtorek, 20 października 2015

Niedawno pytalam sie na lamach tego bloga, czy ktos cos zauwazyl, typu czytadlo, wydana w tym roku, ktorego nie kupilam, a pozniej zalowalam. Teraz juz mam, od tygodnia, poszukiwana powiesc, jestem na stronie 164 i przecieram oczy ze zdumienia. Czytam "Magiczne miejsce" Agnieszki Krawczyk, pisarki kryminalow i powiesci obyczajowych, z Krakowa. W 2015 roku ukazala sie saga, w sklad ktorej wchodza: Magiczne miejsce, Dolina mgiel i roz, Ogrod ksiezycowy i Jezioro szczescia. Mamy 4 powiesci, po okolo 500 stron kazda, wydane w tym roku. W innej wersji najpierw ukazala sie Dolina mgiel i roz w 2014 roku. Zaczelam czytac od powiesci Magiczne miejsce, jak myslalam od poczatku, moze nie jest to jednak od poczatku, a moze jest? Pikanterii calej sprawie dodaje fakt, ze znam te powiesc, z zupelnie innej strony.

 Fotografia pochodzi z Fb.

Wytrwali pamietaja z mojego blogu niejakiego Xawerego, ktoremu zawdzieczam napisane wiersze, opowiadania, a takze inne rzeczy; na spotkania blogowe, organizowane tradycyjnie w kawiarenkach na ul Foksal w Warszawie, przybywal poslaniec od Xawerego, z prezentami dla mnie. Cieszyly oczy i serce, miedzy innymi,stare fotografie, porcelana i srebra, az milo powspominac. W trakcie lektury mysle o  naszej korespondencji z Xawerym i rowniez pod tym katem powiesc czytam. 

Uchylilam rabka tajemnicy, wiecej nie powiem, bo nasza korespondencja i rozmowy byly prywatne. Moge jedynie potwierdzic, ze niektore historie brzmia jak z bajki i kilka lat temu wydarzyly sie :)

 
1 , 2