ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

piątek, 31 października 2008

Bardzo wcześnie jest jesień. Coraz wcześniej słońce
Za jezioro z ołowiu w drżące spada trzciny.
Dzień jest po to, by sennie płynęły godziny,
A wieczór, by oglądać gwiazdy spadajace.

Renoir chyba w sadzie pomalował śliwy,
Tak ich skórka zielona, a brzegiem liliowa,
I wszystko tu coś znaczy, tylko brak na słowa.
Ach! jak tu odpowiedziec, czy jestem szczęśliwy?

Jak nurek schodzi w mroki tajemniczych głębin,
Gdzie się przepych koralu bogato rozpina,
Tak ja wypijam wzrokiem czerwoność jarzębin,
Lub próbuję wargami czerwonego wina.
Autor:  Jan Lechoń
---------------------------------------------------------------------------------
Jest to jeden z moich ulubionych wierszy, odkad pamietam...
Jakie sa Wasze, najdawniejsze, ulubione wiersze?
czwartek, 30 października 2008

80 dkg kurek

15 dkg wedzonego boczku

1 duza cebula

1 kieliszek bialego wina

2 lyzki kremowej smietany

koperek, sol i pieprz do smaku

Wieksze grzyby nalezy pokroic na pol, mniejsze mozna zostawic w calosci, aby wygladaly ladniej.

W tym samym czasie podsmazyc boczek pokrojony w kosteczke.

 Nastepenie do podsmazonego boczku dodajemy cebule pokrojona w kostke, ktora uprzednio na malej patelce zeszklic nalezy.

Na wieksza patelke wrzucamy podsmazony boczek razem z cebula i wrzucamy do tego grzyby. Oproszamy lekko maka i podlewamy winem. Doprawiamy wedlug gustu: sol, pieprz.

Smazymy na malym ogniu mieszajac; 25 minut.

Po zdjeciu patelni z ognia przerzucamy wszystko na polmisek.

Wlewamy dwie lyzki smietany. Mieszamy to tak, aby uzyskac jedna calosc.

Nastepenie posypujemy posiekanym koperkiem.

Smacznego:)

---------------------------------------------------------------------------------------

Adam byl kamerdynerem dziadka Xawerego; przepis podal Xieznej  -  Xawery, z nastepujacym zastrzezeniem: "kurki - nie podawaæ kapryœnym Xsiê¿nom".

 

środa, 29 października 2008

Przemoklysmy wczoraj bardzo, wracajac do domu, a dzis - slonce na bezchmurnym niebie.

Zlota, piekna jesien, choc przez jeden dzien...brakowalo mi tego; marzenia spelniaja sie:)

Corka wpadla jak co dzien na lunch do domu, wlasnie wyszla znow do szkoly, na ostatnie lekcje, wiec z doskoku pisze te notke...

Zaraz na lekcje dodatkowe z jezyka francuskiego z corka sie wybieram, po powrocie gotowanie obiadu i wspolny posilek, a pozniej od 19,00 do 21,00 mamy spotkanie w szkole dla rodzicow i dzieci, na temat wyboru profilu. System holenderski jeszcze nie raz mnie zaskoczy.

A teraz juz nadeszla pora na pozalatwianie kilku spraw na miescie.

Udanego dnia wszystkim zycze:)

wtorek, 28 października 2008

Po sportowych  kurtkach przyszla kolej na czarne plaszcze jesienne.

Kazdy plaszcz jest inny, nastolatki swietnie w nich wygladaja, a co najwazniejsze, chetnie je nosza:)))

Pol godziny temu wrocily ze szkoly, za pol godziny wychodzimy z domu.

Zdazylam wyprac i rozwiesic trzy pralki prania, sukces, wsrod innych zwyklych codziennych zajec:)

Wszystkim zycze udanego dnia:)

poniedziałek, 27 października 2008

W niedziele 26 pazdziernika w Galerie Prins aan de Gracht odbyl sie wernisaz rzezb Burney  Koelemij, bronzy i malarstwa  Rob Houdijk.

http://www.burneysculptures.com/

http://www.galerierobhoudijk.nl/UK/oil_painting2.html

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8