ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

wtorek, 31 lipca 2012

W sobote umowilysmy sie z corka, ze przyjade wczesniej; przyjecie urodzinowe Rozy zaczynalo sie  dopiero o dwudziestej. Niespodziewanie zadzwonila druga corka, z wiadomoscia, ze wkrotce bedzie w Amsterdamie, wiec na urodziny pojedziemy razem. Bardzo sie ucieszylam, chcialam ja jak najpredzej zobaczyc po wakacjach. Wyprawa do Polski byla bardzo udana, opowiesci corki trwaly kilka godzin.

Urodziny cioci Rozy przyjemne, jak zwykle, wyszlismy o 1, 30, choc przyjecie jeszcze nie konczylo sie o tak wczesnej porze.

Nastepnego dnia okazalo sie, ze budynek, do ktorego corka miala dostac klucze w poniedzialek, jest otwarty, wiec wybralismy sie na spacer do nowego mieszkania, a pozniej po zakupy, nowa lodowke, komplet garnkow, czajnik elektryczny i rozne drobiazgi, a takze do kawiarenki w rynku na jablecznik z bita smietana i lodami. Z przyjemnoscia zrobilam corce kilka prezentow na nowe mieszkanie. Po obiedzie, w drodze do domu, widzialam za oknami pociagu lisa, zajace i sarny.

Cieszy mnie to, ze po pierwszym roku studiow corka mieszka w wymarzonym miejscu, nie musi szukac pokoju w akademiku, ani na stancji. Radosc corki oczywiscie jest jeszcze wieksza:) Zaczynam doceniac mozliwosci, jakie mlodym ludziom daje zycie w Holandii.

Udanego wieczoru i poranka wszystkim zycze:)

 

poniedziałek, 30 lipca 2012

W piatek 27 lipca w Amsterdams Grafisch Atelier pokazal swoje prace Scott Ludwig, na wernisazu zatytulowanym: "New prints on paper".

Exhibition Opening- Scott Ludwig Amsterdam residency conclusion- New prints on paper

Wiecej w linku:

http://amsterdamsgrafischatelier.nl/

Zycze udanego spaceru do amsterdamskiej galerii sztuki:)

piątek, 27 lipca 2012

Dzisiejszy dzien uplywa pod znakiem przygotowan do jutrzejszych urodzin cioci Rozy. Prezenty mam obmyslone, jeszcze trzeba po nie pojsc. Gdy bylam pod prysznicem, odwiedzil mnie kos, z pewnoscia on, najpierw zagladal ciekawie do mieszkania z poreczy na balkonie, pozniej skorzystal z chwilowego spokoju w pokoju i zostawil slad na srodku podlogi; to podobno przynosi szczescie:) Moze zdazyl porwac winogrono z talerza na stole; widzialam jak sprytnie kosy poluja na czeresnie z ulicznych straganow.

Jedna corka wyjdzie po mnie jutro na stacje, najpierw zjemy u niej obiad, bo przyjecie zaczyna sie dopiero o dwudziestej. Druga corka jest nadal w drodze do Holandii, mamy nadzieje, ze zdazy na urodziny ulubionej cioci. Jestem bardzo ciekawa jej wrazen z wakacji.

A teraz dalsze pakowanie torby, ostatnia pralka prania, rozwieszanie, wlosy schna, proza zycia.

Wszystkim zycze udanego weekendu:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7