ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.
czwartek, 31 lipca 2008

Ostatni epizod filmowy zagralam w filmie Feliksa Falka zatytulowanym Kapital, czyli jak zrobic pieniadze w Polsce.

W warszawskim EMPiK-u na Nowym Swiecie kupilam sobie w tym roku wersje DVD i moje coreczki moga podziwiac mame i tate razem, na ekrane.

Wczoraj obejrzalam te scene z zaprzyjaznionym grafikiem, zwrocil uwage na moje krotkie wtedy wlosy,  z czym wiaze sie inna filmowa anegdota.

Pewnego dnia, w wytworni filmowej w Lodzi, zjawilam sie na planie, zamiast kolezanki, ktora grala na  wyjezdzie z teatrem i nie mogla przyjsc. Ona miala piekne dlugie wlosy, a ja bardzo krotkie, wiec epizod mlodopolskiej poetki zagralam w kapeluszu z epoki, a panie charakteryzatorki doczepily mi warkoczyk. Tego filmu o Przybyszewskim nie mam w swoich zbiorach.

Do dzis jednak nie zaluje, ze nie zostalam zawodowa aktorka:)

środa, 30 lipca 2008

Wczorajsza wizyta u fryzjera moglaby posluzyc do przemyslen socjologicznych:  dwie Niemki miedzy soba rozmawialy po niemiecku, z fryzjerkami po angielsku, a fryzjerki miedzy soba po niderlandzku.

Jak to w Amsterdamie, ludzie roznych narodowosci, plci, w roznym wieku, siedzieli w jednym miejscu i poza myciem, farbowaniem i strzyzeniem wlosow, gadali.

Dwaj starsi holenderscy panowie, z lysinami, dawno posiwiali, dwie mlode niemieckie turystki, farbujace wlosy na pasemka, jedna nastolatka, ktora obciela na lato wlosy krocej, z grzywka  i ja.

Podano  kawy, wody mineralne i slodycze.

Po godzinie, wracajac z corka do domu, poczulam sie,  sugestywnie,  tak jakbym ja tez obciela wlosy. Dziwne uczucie.

Corka wyglada swietnie, jest zadowolona, a to najwazniejsze.

Po obiedzie pojawila sie kolezanka, z ktora przyjazn z moimi corkami przetrwala od czasu podstawowki,  zaprosila je na piknik do Westerpark, a rodzice kolezanki zaprosili rowniez mnie, lecz udalo mi sie jednak tam nie pojsc . Wieczorem zjawili sie znow, z pytaniem, czy corki moga nocowac u nich i musialam obiecac, ze nastepnym razem przyjde na wspolny piknik.

Holendrzy bywaja bardzo towarzyscy, gdy kogos polubia, potrafia zadzwonic wprost do drzwi i nie trzeba sie z nimi umawiac z miesiecznym wyprzedzeniem.

Corki zabraly ze soba drobiazgi i cale towarzystwo przenioslo sie na sasiednia ulice. Jak moje dziecko wstalo dzis do wakacyjnej pracy, nie wiem, ale wiem, ze wstalo.

Mam szczescie,  holenderscy sasiedzi wyraznie polubili moje dzieci i mnie i okazuja to, a ja ich tez lubie:)

wtorek, 29 lipca 2008

Wakacje dzieci trwaja, jest to zwykle lato w miescie.

Obydwie wrocily od siostry swojego ojca, spotkaly tam swoich kuzynow, przyjaciolki i przyjaciol, oderwaly sie od codziennosci.

Wczoraj wybralysmy sie razem do banku, pozalatwiac ich sprawy finansowe, a nastepnie na spacer wzdluz rynku kwiatowego i do nowej nieduzej japonskiej restauracji Sushi w poblizu Kalverstraat. Siedzialysmy przy stoliku na zewnatrz i probowalysmy smakolyki z karty dan, a pozniej, najedzone,  nie spieszac sie, gadalysmy we trzy, bylo tak milo.

Po drodze do domu weszlysmy jeszcze do kilku sklepow na Kalverstraat poprzymierzac  ubrania, pozniej zjadlysmy lody w wafelkach pod Palacem Krolowej na Dam i sprawdzilysmy godziny otwarcia ulubionego fryzjera corek na Elandsgracht na Jordanie.

Dzis pada deszcz, jedno dziecko znalazlo sobie wakacyjna prace w sklepie gospodarstwa domowego, a drugie wybiera sie ze mna do towarzystwa, do fryzjera i zaluje, ze siostra nie pojdzie, jak wczoraj, razem z nami.

Zeby nie bylo za dobrze, z raportu wynika, iz musimy miec koniecznie terapie rodzinna. Urzednikom wyraznie  przeszkadzaja nasze mocne i dobre rodzinne zwiazki, ktos bedzie je  ulepszal, na sile, badal i ocenial, mam tylko nadzieje, ze  zacznie dopiero po wakacjach. Ten watek zaczyna mnie wprost hipnotyzujaco fascynowac.

poniedziałek, 28 lipca 2008

Europejska Akademia Fotografii przedstawia tworce w sposob nastepujacy:

"Greg Ostrowski - fotograf pracujący na stałe dla francuskich agencji w Paryżu. Zajmuje się fotografią reklamową i artystyczną, współpracuje z największymi agencjami reklamowymi (Grey Warszawa, BBDO, DMB-B, Euro RSCG)."

Ponizej wybrany z kolekcji polaroid:

fot. Greg Ostrowski
fot. Greg Ostrowski

Jest to moj dawny  szkolny kolega z  warszawskiego liceum, z przyjemnoscia przedstawiam dzis Jego dziela. 

W linku ponizej mozna zobaczyc  Jego credo artystyczne i wiecej niezwyklych prac, ktore ogromnie mi sie podobaja.

http://www.gregostrowski.com/polaroidy.html

Zycze przyjemnego ogladania:)

10:05, sad.a.5 , art
Link Komentarze (12) »
piątek, 25 lipca 2008

Takich przypadkow namnozylo sie wiecej z czasem, wiec wspomne kilka.

Czekamy z kilkuletnimi wowczas corkami na przystanku tramwajowym, one wdaja sie w rozmowe z jakims Holendrem w niebieskiej jedwabnej marynarce i lakierkach, co nie jest normalnym ubiorem przed poludniem w Amsterdamie, zartuja razem i smieja sie, ja sie temu spokojnie przygladam i nie zawieram znajomosci z nieznajomym, do tramwaju wsiadamy osobno, tam kilka osob podchodzi do niego po autografy, zastanawiam sie , kto to moze byc i nie wiem...Kilka dni pozniej widze program, ktory prowadzi w telewizji i slysze piosenki, ktore spiewa, no tak!:)

Na przyjeciu po wernisazu jeden z gosci siada naprzeciwko mnie, jest w towarzystwie pieknej mlodej kobiety, przedstawia sie, nazwisko i twarz nic mi nie mowi, milo sie nam gawedzi przez caly wieczor. Kilka dni pozniej widze przypadkiem w necie, ze jest to znany polski aktor filmowy, opisane sa jego  aktualne i przyszle plany zwiazane z kariera:)

Wczoraj na spacerze z corka spotykamy strasznie wysoka i ekstrawagancko ubrana kobiete, ktora okazuje sie byc znajoma corki, rozmawiaja ze soba bardzo sympatycznie. Nie wiem, kto to moze byc? Pozniej corka mi mowi, ze jest to znana modelka stylu Gothic, interesujace...nie zauwazylam kilku duzych fot w miescie:)))

Na warszawskiej starowce tydzien temu spotykam kolege i uradowana mowie: czesc Marek! Mezczyzna zdejmuje okulary sloneczne, a ja na to: bardzo pana przepraszam, w tych okularach wygladal pan inaczej; bardzo szybko odchodze. To nie byl moj kolega Marek, tylko jakis nieznajomy. Ani mi w glowie zaczepianie obcych facetow na ulicy. Jestem zmieszana jeszcze przez jakis czas, pozniej wydaje mi sie to nawet zabawne.

Komedia omylek:)

Czy Wam tez to sie zdarza?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5