ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.
wtorek, 28 kwietnia 2015

Wczoraj w Holandii odbyl sie Dzien Krola. 

 Fot. De Telegraaf.

Rodzina krolewska swietowala w Dordrechcie.

Corka i ja  natomiast pozostalysmy w Amsterdamie. Miasto bylo pelne osob ubranych na pomaranczowo, lub z akcentami w tym kolorze. Na ulicach handlowano i pito alkohol, korzystajac z tego, ze dochody uzyskane w tym dniu sa wolne od podatkow, nie sa wymagane pozwolenia na handel uliczny i dozwolone jest spacerowanie z drinkami w garsci, a takze mozna parkowac samochody za darmo. Na ulicznych estradach odbywaly sie koncerty. Na kanalach panowal wzmozony ruch lodzi.

Fot. Patryk Kortylewski.

Wiele osob spedza rowniez ten wolny od pracy dzien za miastem, unikajac ulicznych tlumow. Co kto lubi.

Wszystkim zycze udanego wtorku :)

piątek, 24 kwietnia 2015

Zapraszam do obejrzenia wywiadu, ktory przeprowadzilam z Danielem Chorupem w Amsterdamie, film w linku:

https://www.youtube.com/watch?v=CvIYL10MmM0

 

Wszystkim zycze udanego weekendu!:)

czwartek, 23 kwietnia 2015

 Dzieje sie cos dobrego i ciekawego, otoz codziennie spotykam przypadkiem kogos znajomego i lubianego. Nagle, w sklepie, o tej samej porze, co ja, jest ktos, kogo lubie, rozmawiamy chwile, przyjdzie na sobotni wernisaz. Dzis po mojej ulicy przeszedl dwa razy ktos, kogo bardzo lubie, w sluchawkach na uszach, wiec nie slyszal, ze go wolam z balkonu. Napisal do mnie, zaprosil na jutro, wybieramy sie razem po zakupy nad morze, w planach ciuszki juz chyba letnie i nic nie szkodzi, ze zamowilam wczoraj internetowo sukienke z krotkimi rekawkami. Przedwczoraj warszawska przyjaciolka zadzwonila, ze jest w Amsterdamie, spotkalysmy sie w kawiarni, bylo fajnie, jak zwykle, od czasu studiow. Amsterdam najwyrazniej przygotowuje sie do poniedzialkowego Dnia Krola, dzis w drogerii dostalam w prezencie pomaranczowy lakier do paznokci. W niedziele i w poniedzialek odwiedza mnie coreczki. Zycie jest piekne! :)

wtorek, 21 kwietnia 2015

Wczorajszy dzien byl sloneczny i bardzo przyjemny. Z ekipa spedzilismy sporo czasu w amsterdamskim Sarphatipark, pelnym ludzi i psow, ale udalo nam sie znalezc spokojne i dobrze oswietlone miejsce na wywiad. Jestem zadowolona z tej rozmowy z Danielem. Po wywiadzie porozmawialismy sobie jeszcze dluzej, wszyscy, na rozne tematy. Milo spedzilam czas. W drodze do domu wybralam sie na spacer po pobliskim targu ulicznym i na nieduze zakupy. Wczoraj byly tez moje imieniny, ktorych tu sie nie obchodzi, ale kilka osob zlozylo mi zyczenia. Dzis mamy slonce na niebie bez chmur, rownie piekna pogode, jak wczoraj, mozna sie opalac. 

Wszystkim zycze udanego dnia :)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

W najblizsza sobote 25 kwietnia w Domu Polskim w Amsterdamie odbedzie sie wernisaz fotografii Daniela Chorupa.

Dzis wybieram sie na wywiad z Danielem, film pokazemy wkrotce.

Wszystkim zycze udanego poniedzialku :)

piątek, 17 kwietnia 2015

Zaczelo sie od tego przepisu, ktory bardzo mnie zainteresowal:

Źródło: miesięcznik Czwarty Wymiar 3/2008

"Dieta tybetańska – wywar warzywny:

 3 obrane cebule, bulwę czarnej rzepy, 3 korzenie pietruszki, bulwę selera, 2 pory z zielonymi częściami gotujemy przez godzinę w 2,5 l wody, bez soli. Warzywa muszą być porządnie wyszorowane, ale nie obrane (oprócz cebuli). Oddzielnie gotujemy kilogram wyszorowanych ziemniaków w litrze wody. Łączymy oba płyny, dolewając tyle wody, by otrzymać 3,5 l wywaru. Tę ilość, podgrzaną, wypijamy w ciągu dnia zamiast posiłków. Dla poprawienia smaku można dodać zioła, np. cząber, tymianek, kminek lub majeranek (dwa ostatnie zapobiegają powstawaniu gazów i wzdęć). Każdego dnia należy przygotować świeże wywary. Można i należy pić wodę niegazowaną w dużych ilościach."

---

Pierwsze w zyciu spotkanie z bulwa czarnej rzepy musze odnotowac! :) Kupilam i przywiozlam ze soba z Polski, razem z korzeniami pietruszki, ktore trudno jest wytropic i kupic w Holandii. Pozostale skladniki znalazlam na amsterdamskim sobotnim rynku  biologicznym.

Zaopatrzylam sie rowniez w tymianek, kminek i majeranek, czabru nie udalo mi sie dostac.

Pierwszy stopien trudnosci stanowia pojemne gary, upchnelam jednak warzywa z odpowiednia iloscia wody i odrobina ziol w najwiekszym garnku i pilnowalam, zeby nie kipialo. Kilogram ziemniakow w litrze wody wygladal wzglednie slabo, bo woda nie przykrywala ziemniakow w calosci, wiec obracalam je w rondlu co jakis czas, w trakcie gotowania. Po polaczeniu plynow okazalo sie, ze uzyskalam 1,5 litra wywaru, tak smacznego, ze szkoda bylo dolewac wiecej wody.

Bardzo szybko zaobserwowalam na sobie dzialanie moczopedne i wzmozona potliwosc, po wypiciu czarki napoju. Postanowilam pociac w drobna kostke wylowione z wody warzywa i wlozyc je do wywaru, dorzucic dwa listki laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego, posolic, zagotowac i zjesc jako zielona, wiosenna zupe, posypana natka zielonej pietruszki. Ziemniakow nie dodalam, zostaly zjedzone osobno. Smacznie i zdrowo! :)

 

 
1 , 2