ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.
środa, 30 marca 2016

W tegorocznym, wiosennym  Biuletynie PNKV nr 1/2016 ukazało się moje opowiadanie i wiersz, na stronie 31.

 

sobota, 26 marca 2016

Akwarela, Agnieszka Sadlakowska.

 

Wszystkim życzę  szczęśliwych, zdrowych i radosnych Świąt Wielkanocnych :)

wtorek, 22 marca 2016

Wróciłam wczoraj w nocy od córki i całe szczęście, bo dziś pociągi już nie jeżdzą regularnie. Sytuacja w Brukseli ma również wpływ na dzisiejszy dzień na lotniskach i na dworcach w Holandii.

Pierwszy dzień wiosny był wycieczką, więcej niż jedną. Córka wyjechała po mnie na dworzec kolejowy w Sittard. Plany na wieczór uległy niedużej zmianie i wybrałyśmy sie do pobliskiej miejscowości Brunssum, do naszej ulubionej japońskiej restauracji. Najkrótsza trasa samochodowa między tymi  dwoma holenderskimi miastami biegnie przez Niemcy. Mimo niedużej odległości, różnice są duże; położone obok siebie miasteczka holenderskie i niemieckie maja zupełnie inną architekturę, zarówno stare domy, jak i nowe. Wiosna w wieczornym powietrzu, kwitnące rosliny, krzewy i drzewa, śpiewy ptaków. Chwile wytchnienia, szczęścia i prawdziwej radości. Takie dwa dni były mi bardzo potrzebne.

Niestety, dziś od rana smutne wiadomości z sąsiedniej Belgii i całkowita zmiana nastrojów.

czwartek, 17 marca 2016

Rośliny przeniesione z balkonu miały swoich mieszkańców, jak się okazało. Na cieplutkim parapecie pojawiła się biedronka. Stonoga wyszła z ziemi i przebiegła dookoła krzewu róży. Coś zostawiało srebrzystą poświatę na ziemi nocami i podgryzało listki. Znalazłam w końcu szkodnika, ślimaka bez skorupy, który całymi dniami spał na spodku, pod doniczką. Wyniosłam go razem ze spodkiem na balkon, pod inną doniczkę. Komar zaczął uprzykrzać mi życie wieczorami, ale wyleciał przez szeroko otwarte okno. Wykryłam jeszcze jakąś nieznaną mi bliżej gąsiennicę, która ulokowała się w kokonie, pomiędzy listkami astrów. Jedną z gałązek ścięłam razem z pączkami kwiatów i wstawiłam do kieliszka, z nadzieją, że pączki się rozwiną, a gąsienniczka wyjdzie z kokonu. Dziś wyszła, ulokowała się na podstawce, więc wyniosłam ją razem z podstawką na balkon i obserwowałam przez chwilę, jak pełznie w obranym przez siebie kierunku starego korzenia lawendy. Fruwające i pełzające stworzenia budzą się powoli ze snu zimowego; w większości są już na balkonach, nie wśród kwiatów w mieszkaniu. Nadal obserwuję uważnie rośliny, nie wiadomo, co sie jeszcze tej wiosny przebudzi.

Wszystkim życzę udanego czwartku :)

poniedziałek, 14 marca 2016

W sobotę 12 marca w amsterdamskiej Gallery WM odbył się wernisaż fotografii Nico van der Stam, zatytułowany: "Blikvanger! De dagelijkse realiteit van allround fotograaf Nico van der Stam". 

Nico van der Stam (1925-2000) jest klasykiem holenderskiej fotografii. Wystawa pokazuje unikalne zdjęcia, przygotowane przez wdowę Hannie van der Stam van Ooijen, która była asystentką mistrza i razem prowadzili Biuro fotografii Van Der Stam.

Kuratorem wystawy jest Sebastian Rypson.

I ja tam byłam:

Fot. Dutch J Den Hollander

Reprodukcje fotografii pochodzą ze strony galerii, więcej w linku:

http://www.gallerywm.com/NicovanderStam.html

Wszystkim życzę udanego poniedziałku :)

piątek, 11 marca 2016

Przez ostatni tydzień trwało zakończenie moich urodzin i  świętowanie urodzin córek. Jedna córeczka odwiedziła mnie, druga zaprosiła mnie do siebie. W środę byłam w jednej z ulubionych amsterdamskich trattorii Panini, na pysznym włoskim jedzeniu w sympatycznym towarzystwie, z okazji moich urodzin. Przy okazji spacer do księgarni, przegląd nowości wydawniczych i kilka chwil na ogrzewanym tarasie kawiarni Dante, ciekawe rozmowy.

Zaczarowany ogród powoli wraca na balkony. Astry mają cztery nowe pączki i będą kwitły, więc zostają na parapecie. Róże wypuściły nowe gałązki i listki. Lwia paszcza z nowymi silnymi pędami prezentuje się okazale. Lawendę przystrzygłam na jeża i oczekuję wiosennych, zielonych gałązek; pachnie wspaniale. W nocy nie ma przymrozków, wiosna w pełni, słoneczne poranki na zmianę z mglistymi szarówkami, ptaki śpiewaja, krokusy na skwerze kwitną, niektóre krzewy również. Czuję się świetnie, przepełniona wiosenną energią. Na zaproszenie wydawcy wysłałam do wiosennego biuletynu opowiadanie i wiersz, które pokażę w blogu, gdy zostaną opublikowane.

Udanego weekendu wszystkim życzę! :)

 

 
1 , 2