ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

czwartek, 31 grudnia 2009

Nadchodzi Nowy Rok 2010!

Dzis mamy pelnie ksiezyca i zacmienie ksiezyca.

Sylwester zapowiada sie interesujaco.

Zycze Wam zatem udanej Nocy Sylwestrowej, wspanialego pozegnania Starego Roku 2009 i powitania Nowego Roku 2010!

W Nowym Roku 2010 zycze kazdemu czytelnikowi tego bloga duzo radosci, zdrowia, szczescia, milosci, weny tworczej i spelnienia marzen!:)

Serdecznie pozdrawiam,

Dosiego Roku!

Wczoraj w amsterdamskiej Galerie Goda odbyly sie 104 urodziny rosyjskiego pisarza Danila Charmsa.

Danil Charms zyl w latach 1905 - 1942 w Petersburgu.

Za zycia opublikowal kilka opowiadan dla dzieci.

W 1927 roku razem z innymi pisarzami, muzykami i malarzami zalozyl awangardowa grupe Oberioe, ktora zostala zakazana w 1930 roku.

Jego krotkie opowiadania, pelne paradoksow, dadaistyczne wiersze,  groteskowe sztuki teatralne sprawiaja iz Charms jest przedstawicielem rosyjskiego absurdyzmu. Jakkolwiek trudno jest go porownac z innymi pisarzami, jego tworczosc oscyluje w poblizu dziel  Van Ostaijen, Kafki i Ionesco.

Pisarz zmarl w wieziennym szpitalu w 1942 roku.

W koncu lat 70-tych XX wieku prace pisarza zostaly opublikowane i przelozone na inne jezyki.

Wczoraj goscie odczytali fragmenty utworow Danila Charmsa w jezyku rosyjskim, niderlandzkim i polskim, a takze recytowano z pamieci wiersze innych poetow rosyjskich, np. przypomnialam fragmenty "Moskwy Karczemnej" Sergiusza Jesienina po polsku.

Wieczor  byl bardzo udany.

wtorek, 29 grudnia 2009

Czytam "Autoportret reportera" Ryszarda Kapuscinskiego, ksiazke przywieziona latem, z wakacji w Warszawie.

Kazde zdanie przemawia do mnie, ma sens, a juz zaczynalam cierpiec na brak wartosciowej literatury.

Co kto wlasnie czyta i jak sie podobaja lektury?

Serdecznie pozdrawiam:)

poniedziałek, 28 grudnia 2009

W tym roku zasiedlismy w piec osob przy wigilijnym stole. Moje corki zaprosily swoich chlopakow. Dla jednego z nich to byla pierwsza Wigilia w zyciu.

Corki chca przeniesc to swieto dalej i obchodzic kiedys w swoich domach, wiec rowniez ich holenderscy chlopcy chca  zapoznac sie z ta tradycja.

W czasie, gdy gotowalam i przygotowywalam potrawy do podania na stol, cala czworka ubierala choinke, dobrze im to poszlo.

Chlopcy sa z Limburgii, okolic Maastricht, czesci Holandii zwanej katolicka i juz nie nadmorska, lecz kontynentalna, z porzadnymi zimami.

Jednak nieznany jest im oplatek i skladanie zyczen, zupa z burakow, czyli barszcz, uszka, kapusta z grzybami lesnymi, pierogi, kiszone ogorki, znane sa smazone ryby i ziemniaki, dla odmiany wiglijnie nieokraszone, znane sa koledy, ale po polsku rowniez byly nieznane, wiec puscilam tylko polskie wersje.

Zyczenia byly mile, wieczerza wszystkim smakowala, byly tez pytania, chlopcy z zaciekawieniem zglebiali tradycje.

Czy to jest ubogi posilek? - Tak, na pamiatke narodzin Jezusa w ubogiej stajence.

Czy na pasterke o polnocy chodza tez dzieci? - Male dzieci zostaja w domach i o polnocy, nawet w Wigilie, spia.

Na zakonczenie podalam  ciasta, po czym zaczelismy odwijac z papierkow, sznureczkow i wstazek prezenty, ulozone wczesniej pod choinka. Zaczelam jako pierwsza, kazdy dostal prezent i ja tez dostalam prezent, a nastepnie kolejno kazdy obdarowany odwijal swoj prezent i wybieral inny prezent, dla kogos, odczytywal wypisane imie i podawal pakuneczek.

Prezenty byly spelnionymi marzeniami, a takze niespodziankami,  wczesniej dowiedzialam sie od corek, o czym kto marzy, ulubiona muzyka, ksiazki, filmy,  aniolki, perfumy, renifer, ktory wyglada jak los,  w szklanej kuli ze sniegiem, drobiazgi i roznosci.

Bylo duzo smiechu, takze wzruszen.

Pozniej mlodziez mogla wybrac, co robimy z dalsza czescia wieczoru, co wszyscy lubia. Wybrali sposrod gwiazdkowych prezentow film, do wspolnego ogladania, trzygodzinny.

Jedna z moich corek usiadla obok mnie. Od kilku lat byla bardzo zbuntowana, a tu nagle wziela mnie pod reke i przytulila sie do mnie. Po raz pierwszy od trzech lat siedzialysmy  razem, przytulone do siebie jak dawniej, gdy byla malym dzieckiem i poczulam, ze  odzyskalam to moje kochane dziecko. Bylysmy bardzo szczesliwe. Dalo nam to duzo pozytywnej energii, w zwykly, ale tez i magiczny sposob. 

Znow moge ja usciskac, wycalowac na przywitanie i na pozeganie, mamy ze soba wspanialy kontakt. Czulosc i milosc, cierpliwosc i czas, przyniosly dobre rezultaty.

W pierwsze i drugie swieto  corki wybraly sie z wizytami do swojej blizszej i dalszej rodziny i na tydzien ferii zimowych do swojej cioci i kuzynow w Sittard.

Ciocia jest urocza i mila siostra ich ojca, ode mnie corki przyniolsy dla niej pod choinke male srebrne dzwonki, jeden zwienczony aniolkiem, a drugi zwienczony gwiazdka, przepasane czerwonymi wstazeczkami.

A ja mam duzo do przemyslenia, we wspanialym nastroju!:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8