ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.
niedziela, 31 grudnia 2006

                   dla P.P.

w butelkowo-zielonej

kuli szkla

przez twoje zielone okulary

zobaczylam

choinkowa bombke

nadzieje swiateczna na szczescie

----------------------------------------------------Agnieszka Sadlakowska

*******************************************************************

fotografia znajduje sie  w : www.kolekcjonerslow.blox.pl/"

Wrocilam wczoraj o polnocy z Sittard . Miasto jest nieduze , ma sliczna stara czesc , zaulki i boczne uliczki  przypominaly mi Haarlem , w ktorym kiedys mieszkalam i w ktorym urodzila sie Roswitha .

Poszlysmy do kosciola Swietej Rozy , posazek na glownym oltarzu ma wianek z rozyczek na glowie .

Pozagladalysmy do sklepow po drodze , wstapilysmy na kawe , buzie nam sie nie zamykaly przez caly czas . Bylo nam razem naprawde dobrze i wesolo .

Kupilysmy jeszcze raz drobiazgi pod choinke , bo syn jej brata , czyli mojego bylego meza mial przyjechac , paczki i sztuczne ognie i rozne inne rzeczy , podarowalam Jej ksiazke z rysunkami elfow i przykladami jak samemu je malowac .

Roswitha maluje olejno na plotnach krysztaly , rozne niezwykle motywy i podobala sie Jej ta ksiazka . Od Niej dostalam malenka figurke buddy z kamienia w kolorze zielono - zoltym .

Wieczorem w domu z pieciorgiem dzieci , dwojka Jej  , dwojka moich i syn , bylo bardzo wesolo przy obiedzie i pogawedkach pod choinka . Nikt nie mial aparatu fotograficznego i trzeba bylo wolac sasiadke na pomoc . Pamiatkowa fotografia zostala wykonana , co uznalismy za sukces rodzinny !

Na Dam sie dzisiaj nie wybiore , bo juz dzwonil kolega z ekipy , ze sa dwie  imprezy i jeszcze zadzwoni , na ktora idziemy , a gdyby nic nie wypalilo , to jedank na Dam sie wybieramy ! Bardzo to pokretne i przewrotne , ale prawdziwe :)

Szczesliwego Nowego Roku 2007 !

piątek, 29 grudnia 2006

Dzis jedziemy do Sittard , blisko granicy niemieckiej . Siostra bylego meza zaprosila nas do siebie , bardzo sie lubimy . Ona ma dwu synow w wieku zblizonym do moich corek i nasze dzieci  bardzo sie lubia . Zostane  tam do jutra .

Coreczki beda przez kilka dni u Cioci z ciotecznymi bracmi . Wroce  za kilka dni .

Wczoraj kupilam prezenty  i pakuje czekoladki i CD z Ali B ( amsterdamski rap ) dla kazdego z chlopcow , wino musujcace rozowe dla Niej i pudelko czekoladek dla Niej .

Ciesze sie na te wizyte .

Na Sylwestra wracam do Amsterdamu , pojde na Dam , glowny plac , 20 minut pieszo ode mnie z domu .

Jeden kumpel dzwonil z lotniska , leci do Edynburga , zaprosili go tam przyjaciele , gdyby nie to , tez by sie wybral na Dam . Zlozylismy sobie zyczenia Nowowroczne . Jest to ten sam italianista i rezyser , z ktorym wybralismy sie ostatnio do ambasady , od tej pory nie widziany .

Rewelacja roku , wyczytalam w gazecie , wczoraj ...ale zaczne od poczatku .

Po wakacjach w Polsce ladujemy w Amsterdamie i czekamy na bagaze , jakis chlopak pyta mnie o cos po polsku , odpowiadam , coreczki pytaja mnie ( same chyba sie wstydza  )  jak on ma na imie - Michal ,  ile on ma lat , pytaja mnie , a ja go pytam , 16 odpowiada , a po co przyjechal - fajny chlopak , nie dziwie sie im - do Feyenoord , na test probny ; wychodzimy razem do glownego holu lotniska , dziewczynki osmielone zycza mu sukcesow , ja tez .

 Znam tylko Jego imie , bardzo mily , skromny , spokojny , usmiechniety ( marzenie kazdej tesciowej ) . W taksowce coreczki podekscytowane opowiadaja o Nim kierowcy . Dostalyscie autograf ? , pyta kierowca . - Nie poprosilysmy . - Szkoda ...

Wczoraj przeczytalam w gazecie , ze dostal kontrakt na 3 lata w Feyenoord , chodzi do miedzynarodowej szkoly , coreczki skacza do gory z radosci i sa z Niego dumne , ja tez .

Powodzenia i sukcesow sympatyczny talencie sportowy !

wtorek, 26 grudnia 2006
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
   Gość: archicon   23.12.06, 15:16     

Najlepszy prezent dostałem w stanie wojennym. W Wigilię kiedy nikomu nie
odmawia się gościny przyszło do mnie dwóch czołgistów z czołgu który stał
nieopodal na rogatkach i powiedzieli że ich dowódca to ch.. i że muszą się z
kims przełamać opłatkiem a nie mają. Wpusciłem do środka, dałem opłatek i do
opłatka jakieś kawałki wigilijnych potraw, bardzo skromnie. Popłakali się,
podziekowali i poszli.
Po trzech godzilach wrócili w piątkę z tym dowódcą już trochę zaprawieni, ale
pogodzeni i zaczęli dziękować. Podziękowania trochę się przeciągnęły bo jedynie
z wódka wtedy nie było kłopotu- każdy pędził. Około północy wpadli na pomysł i
zaciagneli mnie z rewizytą do tego czołgu. Oczywiscie wzięliśmy małe co nieco
ze sobą. Ciasno było i straszny smród, ale jakoś zbratani mówiliśmy jeszcze
ludzkim głosem, choć bełkotliwie. Nawet pośpiewaliśmy trochę.
Jak wróciłem- nie wiem, ale rano żona lekko przerażona zbudziła mnie z
wiadomością że czołg otwarty i pusty stoi pod domem i że dzieci gotowe wleźć do
środka. Podszedłem do okna i faktycznie stał!! Bardzo szybko wytrzeźwiałem i
wybiegłem na zewnątrz coś tam sobie przypominając. Wlazłem do środka przez
klapę- pusto. Na zamku działa kartka i nabazgrane NIE WIEDZIELIŚMY CO CI DAĆ BO
NIC NIE MAMY. BIERZ CZOŁG A MY TO PIE..MY I WRACAMY DO DOMU.
I tak stałem się właścicielem czołgu z pełnym uzbrojeniem- co prawda tylko na
kilka godzin i za cenę 3 miesięcy aresztu za probę obalenia ustroju siłą, ale
to już całkiem inna historia.
sobota, 23 grudnia 2006

Zima

- grudzien

oplatek

          sniegu platek

gwiazdeczka iskrzaca

kropla wody w dloni

skrzyp butow na sniegu

i - sniezek lepienie

rzucanie

           ze smiechem

lecace pod wiatr

       Amsterdam , 14/17.11.2004 .

---------------------------------------------Agnieszka Sadlakowska

wiersz zostal opublikowany w kwartalniku Scena Polska , nr.4 ( 40 ) 2004 ISSN 1233-7633.

Kochani , Wesolych Swiat !

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5