ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

niedziela, 29 listopada 2015

W piątek byłam na promocji książki kucharskiej, zatytułowanej: Co jedzą sąsiedzi.

Przepisy kulinarne, z różnych stron świata, były ilustrowane zdjęciami, wyeksponowanymi również na ścianach restauracji.

Jedną z autorek przepisów (na zupę grzybową) jest Partycja Monika Jordense-Michalski, na zdjęciu powyżej.

Wszystkie zdjęcia pochodza z Fb.

Życzę udanej niedzieli :)

środa, 25 listopada 2015

Rotterdam

Życzę udanej środy :)

poniedziałek, 23 listopada 2015

W sobotę i w niedzielę mieliśmy prawdziwą ucztę, otwarte pracownie artystów w dzielnicy West, czyli ARTWEST.

Wybrałam się w niedzielę do Pasażu De Hallen na centralną ekspozycję i dodatkowo do Grafisch Collectief Thoets, żeby zobaczyć prace Melissy Halley i kolektywu, a także spotkać Melissę, którą bardzo lubię i jej prace też.

Reprodukcja dzieła Melissy Halley.

Pasaż De Hallen mieści się w przebudowanej zabytkowej remizie tramwajowej z 1901 roku i wart jest odwiedzenia. Tym razem spotkałam tam wśród wielu twórców i ich dzieł Baciara, który pokazał nie tylko swoje, klasyczne, amsterdamskie fotografie, ale także malarstwo. Spotkałam też  Fabrice i Pete Purnella, który prezentował swoje najnowsze dzieło, krotki film zatytułowany Aurora Borealis, z zorzami na niebie i gwiazdami norweskiego nieba. Poniżej kadr z filmu Pete Purnella, Aurora Borealis:

Fot. Baciar

Fabrice w swojej pracowni na tle swoich dzieł.

De Hallen Amsterdam

De Hallen Amsterdam

Wszystkim życze udanego poniedziałku :)

piątek, 20 listopada 2015

Opowiadanie napisalam, po namyśle dołożyłam jeszcze jedno słowo, bez którego nie ma Wigiii, nie musicie zgadywać, to: pierogi. W grudniu, po publikacji w Biuletynie PNKV, pokażę tekst w blogu. Udanego weekendu wszystkim życzę! :) 

środa, 18 listopada 2015

Rusztowania po lewej, rusztowania po prawej stronie kamienicy, siatki ochronne dają zludzenie szarości i mgły, kwiaty z balkonów są na parapetach i na podłodze w mieszkaniu, a ja piszę opowiadanie zimowe dla kwartalnika. Huragan w nocy, robotnicy z szlifierkami od 7,00 rano, samoloty latają zmienioną trasą nad dachami kamienic na mojej uliczce, łeb urywa! Jest tez dobra strona półprzytomnego życia w zaczarowanym ogrodzie. Przestawiłam język w komputerze na polski, za namową kolegi i już nie kleję znaków diakrytycznych w tekstach, mrówcza praca została sprowadzona do naciskania Alt, po prawej stronie. Ten po lewej cudów nie czyni, dlatego myślałam, że w moim komputerze pisanie poprawną polszczyzną nie działa. Technicznych zmagań ciąg dalszy doprowadził do uruchomienia pralki, własnoręcznie wykręciłam trzy śruby, przy pomocy pożyczonego od kolegi klucza. Nowa pralka jest dużo lepsza, niz poprzednia, ciszej funkcjonuje i jestem z niej bardzo zadowolona. Czasem nie miałam ochoty na pranie, ale tym razem rzuciłam się do dzieła z zapałem i radościa ;) Lubię codziennie zmieniać ściereczki w kuchni i codziennie korzystać z nowego ręcznika, więc sterta do prania szybko rośnie, za to nie lubię prasować ręczników i kuchennych ściereczek; jeśli nie muszę, unikam.

Byłam dziś w centrum miasta, zwykle pełen ludzi Leidseplein opustoszał, to pewnie wina pogody, ale też sytuacji związanej z zamachami. Mało osób siedzi na ogrzewanych tarasach kawiarenek, turyści też wola stoliki w środku lokali. 

Na skwerku widzialam kota, który przeszedł przez ulicę. Bezpańskich kotów nie ma w tym mieście. Jakaś pani zatrzymała się w połowie przejścia dla pieszych i ruszyła zdecydowanie za kotem, w najbliższe krzaki. Spodziewam się ogłoszeń, że został znaleziony, a może to był jej zaginiony kiedyś kot. Przyznaję, że ludzie zwykle w takich przypadkach są solidarni, fotografuja koty, wywieszają ogłoszenia i informują się nawzajem. Lubię dzielnicę, w której mieszkam. Udanego jesiennego wieczoru i udanego poranka życzę. 

 
1 , 2 , 3