ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

piątek, 28 lutego 2014

Dzis sa urodziny moich corek.

Jako szczesliwa mama, zycze moim kochanym pociechom duzo radosci, zdrowia, milosci i szczescia, spelnienia marzen i planow oraz wszelkiej pomyslnosci i udanego dnia!:)

A teraz zabieram sie za rozwieszanie tradycyjnej girlandy na caly pokoj, pakowanie prezentow, dokupowanie czegos, co sie wlasnie skonczylo, razem z tym, co zaplanowane, czyli caly radosny rozgardiasz, z ktorym pragne sie uwinac przed wizyta kochanych gosci.

Czytelniczkom i czytelnikom tegp bloga rowniez zycze jak najbardziej udanego piatku i wspanialego weekendu!:)

czwartek, 27 lutego 2014

Jutro moje corki maja urodziny. Jedna robi impreze u siebie w domu, jedna przyjezdza do mnie ze swoim chlopakiem i swietujemy rodzinnie, w Amsterdamie, z jej bratem, malym synkiem brata i z jego dziewczyna. Bardzo sie ciesze.

Przerwa radiowa wypadla w sama pore. Czuje cos w rodzaju przesilenia wiosennego. Dzis jest szaro, ale wczoraj swiecilo slonce, na niektorych drzewach sa juz male, zielone listki, powietrze pachnie wiosna, ptaki spiewaja o poranku. Zeby nie bylo za wesolo, dopadla mnie koncowka przeziebienia, czyli oczyszczaja sie zatoki, bolesnie zatkane jedno ucho, z trudem pisze, nie moge czytac. Ta notka w blogu pewnie bedzie wszystkim, co dzis napisze. Niedobrze, blog i regularne pisanie do innych trzech pism, a takze scenariusze radiowe wymagaja skupienia, sil i zdrowia. Dzis zgodzilam sie porozmawiac o powrocie do wspolpracy z kolejnym pismem, to by bylo 6, ale mam pewne watpliwosci, co do siebie. Jezeli chce pisac swoje rzeczy, a chce, to czesc  propozycji trzeba bedzie ograniczyc, a nie  zobowiazywac sie do regularnego pisania i publikowania w jeszcze jednym miejscu.

Komus moze wydac sie dziwne przywiazanie do blogowania, ale my, blogerzy, wiemy o co chodzi!;)

Apetytu na paczki, ani na nic, nie mam, choc to tlusty czwartek. Potrzebuje dzis samotnosci, jak ryba wody, a wlasciwie jak wodnik wody...i marzen, jak powietrza.

Jutro operacja drugiego oka taty, tate mam bardzo dzielnego, trzymajcie kciuki za pomyslnosc!

To tyle u mnie, wybieram sie zobaczyc, co u Was, blogerki i blogerzy.

Udanego czwartku wszystkim zycze:)

 

środa, 26 lutego 2014

Dzisiejszej audcyji Ex Libris Art nie bedzie.
Od srody 26 lutego znikniemy z eteru na około tydzień. Przerwa techniczna podyktowana jest koniecznością zmiany serwerów. W zamian obiecujemy mozliwość odsluchiwania audycji także po ich zakończeniu, bezpośrednio na naszej stroniewww.pra24.nl
Zostańcie z nami:)
Do uslyszenia w marcu :)
Ex Libris Art, PRA.
poniedziałek, 24 lutego 2014

W sobote 22 lutego w WM Gallery pokazali swoje prace Raul Balai & Femi Dawkins we wspolpracy z Catherine Henegan, na wenisazu zatytulowanym: "Library of Light".

Kuratorami wystawy sa  Blaton & Rypson, Anthropologists in Art.

Wiecej na stronie galerii:

http://www.gallerywm.com/#

Zycze udanego spaceru do amsterdamskiej galerii sztuki:)

 

niedziela, 23 lutego 2014

Nie dosc, ze wiosna, to jeszcze zakochalam sie, wczoraj i dalam sie uwiesc. 

Poszlam wczoraj na wernisaz do galerii w poblizu i tam spotkalam kolege, ktorego znam od lat i bardzo lubie. Jest to jeden z moich szefow radiowych, formalnie rzecz ujmujac. Pewnie dziwicie sie, jak to jest mozliwe, ze nagle jestem tak otwarta, jesli chodzi o moje uczucia. Czytajcie zatem dalej. Kolega byl w towarzystwie swoich dwu coreczek, ktore maja 4,5 roku, znam je od malego i bardzo lubie, z wzajemnoscia. Z galerii wyszlismy razem, zeby cos zjesc. I tak jedlismy,  rozmawialismy i wymyslalismy spontanicznie rozne zabawy, bo dzieci, jak wiadomo, nie usiedza spokojnie ani chwili. Dziewczynki byly pod stolem, na stole, czasem na krzeslach, czesto na kolanach swojego taty i na moich. Smiechu bylo przy tym co niemiara. W koncu odprowadzilismy sie przykladnie na przystanki tramwajowe, one pojechaly z tata do domu, ja wrocilam do domu. Teraz mysle o nich i juz tesknie. Przyznaje, ze zakochalam sie w bliznietach mojego kolegi. Wrocily w pamieci czasy, gdy moje coreczki byly takie male, mozna je bylo sciskac, przytulac, brac na rece,  wymyslac razem zabawy i smiac sie razem glosno, z calego serca, czasem ocierac lezke; oceany pozytywnej energii!:)

Pozniej juz mi sie nie chcialo isc do klubu. Poszlam spac w cudownym nastroju, obudzilam sie w swietnym nastroju, tego mi bylo trzeba. Na szczescie ich mama mieszka na sasiedniej ulicy, znamy sie i lubimy, a tata tez niedaleko, wiec planuje kolejne spotkanie z tymi dwoma kruszynkami rozrabiakami.

Udanej niedzieli wszystkim zycze:)

 
1 , 2 , 3 , 4