ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

niedziela, 28 lutego 2010

Dzis maja urodziny moje corki.

Wszystkiego najlepszego, duzo radosci i szczescia, zdrowia, sukcesow, spelnienia marzen:)))

Sciskam moje kochane pociechy mocno i serdecznie.

Udanej niedzieli wszystkim zycze:)

sobota, 27 lutego 2010

Od drzwi na dole mieszkania, prowadzacych na ulice, ciagna sie na moje pierwsze pietro schody, drewniane, strome, typowo amsterdamskie. Schody koncza sie w przedpokoju, z ktorego mozna wybrac jedne z pieciu drzwi, za ktorymi mamy rozne pokoje, schowki, wyjscie na strych, jak to w starej kamienicy.

Przypomina mi to mieszkanie moje cudowne dziecinstwo, na Kamionku, w starej fabryczce, z dwoma  strychami i ze stromymi schodami. Zdecydowanie, dziecinstwo na Kamionku, do lat 10,  bylo najlepszym czasem w moim zyciu!:)

Naszlo mnie dzis na sprzatanie, dla przyjemnosci.

Wzielam sie za schody, porecze, przedpokoj, duzy pokoj, lazienke, kuchnie, sypialnie, kawalek balkonu i kocia kuwete.

Pootwieralam okna,  swieze powietrze, wilgotne, pachnace wiosna, wypelnilo cale mieszkanie.

Powywieszalam na balkonie narzuty z kanap.

Wymiotlam sporo kurzu i "kotow", bo kot wlasnie znow linieje.

Umylam podlogi i schody.

Poczulam sie  z siebie zadowolona, w ten szary, wilgotny dzien.

Oddycham pelnymi plucami.

Wiecie, na czym ta radosc polega?

Otoz w swoim mieszkaniu sprzatam codziennie, bywa, ze z niechecia, z obowiazku, ze sie do tego zmuszam, a dzis zrobilam to, na co mialam ochote, z radoscia i z przyjemnoscia. Do wiosennych porzadkow jest jeszcze daleko, ale cieszy mnie nawet tyle; kostka juz prawie nie boli i to tez jest sukces!:)

Udanego sobotniego wieczoru i milej niedzieli wszystkim zycze:) 

piątek, 26 lutego 2010

Wczorajsze wyjscie po prezenty urodzinowe dla corek przynioslo znacznie wiecej, niz zamierzalam.

Mam, od wczoraj,  nowe wiosenne pantofle, ktore pasuja do mojej ulubionej torby i letnie pantofle, ktore pasuja do turkusowej torby, prawdziwa rzadkosc. Najpierw zauroczyly mnie turkusowe wloskie sandalki, pozniej wyszukalam do nich torbe i dokupilam jeszcze jedna pare takich samych sandalow, po czym, w miare uplywu czasu, torba jeszcze sie nadaje do noszenia latem, a sandaly juz nie, wiec gdy zobaczylam buty letnie, w turkusowym kolorze,  nie moglam przejsc obok nich obojetnie!:)

Pozniej natknelam sie, zupelnie niespodziewanie,  na  ravioli z grzybami, z opisem na opakowaniu po polsku i z nalepka w jezyku niderlandzkim, produkcji wloskiej; sa w sieci sklepow Xenos.

Pyszne sa te pierozki, sprobowalam wieczorem, coz, gdy druga paczuszke, noca, porwal -  z miejsca dotychczas niedostepnego  - kot, rozerwal opakowanie   i wytarzal po podlodze razem ze zwirkiem i swoja sierscia, dla zabawy. Nawet tego nie jadl.

Dostalo mu sie, nakrzyczalam na niego, az schowal sie w kuwecie, razem z lbem i udawal, ze cos tam robi, ale nic nie zrobil. Siedzial  z podkulonym ogonem i co jakis czas wygladal, czy juz pozamiatane.

Kocisko dostarcza mi roznych nieoczekiwanych atrakcji od poranka, do wieczora, szkoda, ze jest takim szkodnikiem.

Prezenty urodzinowe, ktore byly glownym celem wyprawy, tez juz mam.

I jeden komplet czarnej bielizny, dla siebie, rozmiar w sam raz, model sliczny i dodatkowo w ofercie, ktora moze sie predko nie powtorzyc; koniecznie  trzeba bylo skorzystac z takiej okazji!

Wnioski sa proste, widze same okazje dookola, jak tylko wybiore sie z domu po cokolwiek:))) "Byc kobieta, byc kobieta..."

Nastroj mam znakomity, mimo rozwalonej paczki ulubionych pierozkow i kocich wyglupow.

Ciagnie mnie na nasza glowna handlowa uliczke jeszcze raz, wczoraj doszlam tylko do polowy...i trzeba koniecznie dokupic te utracone, smakowite, pierozki!

Udanego weekendu wszystkim zycze:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9