ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Archiwum
O autorze
Zakładki:
Facebook
Gdzie zagladam
GTWB
IMA
Mapa Warszawy
Mozna napisac do mnie
Nasza klasa
Picassaweb
Retrospektakl
Tajemnica.wordpress.com - blog.

portrety z najblizszej okolicy

wtorek, 31 stycznia 2012

Wczoraj spadl snieg, bylo bialo, dzis stopnial,  swieci slonce i nie ma ani jednej chmury na niebie. Zdazylam jednak ulepic kulke sniezna i rzucic. Tegoroczna zima juz byla, czy jeszcze bedzie?

Zalety zycia w lagodnym klimacie; paczki na drzewach nadal sa, zobaczymy, co z tego wyrosnie.

W tej sytuacji ekran komputera przestal byc taki atrakcyjny, znikam stad, az do wieczora.

Udanego wtorku wszystkim zycze:)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

W sobote 28 stycznia w Galerii De Expeditie pokazala swoje prace Rachel Adams, na wernisazu zatytulowanym: "Refurnished".

Zdjecie pochodzi ze strony galerii:

http://www.de-expeditie.com/

Zycze wszystkim udanego spaceru do amsterdamskiej galerii sztuki:)

piątek, 27 stycznia 2012

Wczoraj przynioslam sobie do domu, z wloskiej trattorii, ziemniaka w lupinie, wydrazonego na gorze, wypelnionego pocietym w kostke pomidorem, kawalkami czarnych oliwek, kostkami jakiegos serka twarogowego, posypanego natka pietruszki. Calosc byla zawinieta w aluminiowa folie. Wstawilam go na piec minut do  piekarnika i po wyjeciu zjadlam z apetytem. Wtedy okazalo sie, ze nadzienia jest bardzo malo. Dzis robie takie ziemniaki sama, juz wstawilam piec mniejszych, w lupinach, do garnka z wrzatkiem i gotuja sie. Jak sie ugotuja, wydraze je, powrzucam pociety w kostke pomidor, pociete w plasterki czarne oliwki, kostki serka ziolowego, posypie koperkiem i wstawie do piekarnika. Jak ser sie rozpusci, przekaska bedzie gotowa.

Smacznego!:)

Jestem matolem, zlym na siebie!

Czekam na listonosza, bo zamowilam dwie bluzki i sukienke, w rozmiarach chyba za duzych, lub za malych, bo moich nie bylo, ale postanowilam przymierzyc i odeslac w razie czego. Wczoraj padal deszcz, wybralam sie na dluzej w roznych sprawach i po powrocie zastalam kartke od listonosza, ze byl, wroci z paczka dzis. Dzis jest slonecznie, niebo bez chmur, a ja czekam na listonosza, czekam na niepotrzebne mi szmaty, ktore pewnie bede musiala odsylac; nie lubie takiej siebie!

Pewnie postepujecie logicznie, wiecie, ze jutro bedzie slonce, jesli dzis pada deszcz, a po ubrania chodzicie do sklepow i mierzycie je na miejscu:)))

Udanego piatku wszystkim zycze:)

czwartek, 26 stycznia 2012

Nasza nauczycielka jezyka lacinskiego w warszawskim liceum ogolnoksztalcacym w ten sposob przedstawiala czas czwarty, zredukowany w jezyku polskim: "ale bylbym cymbal, gdybym sie go bym bal".

Gdy bylam dzieckiem opiekowaly sie mna dwie babcie i dwie prababcie, dwaj dziadkowie, a takze moi rodzice i niezliczone ciocie, wujenki, stryjenki, wujowie i stryjowie; wszyscy uzywali - od czasu do czasu - nastepujacych zwrotow:

"zreflektowal sie w pore (lub: nie w pore)"

"zrejterowal srajac po gaciach"

"wyciagnal z kabury rewolwer"

Kto chce i moze przelozyc te zwroty na wspolczesny jezyk polski?

Stale zwiazki frazeologiczne nie sa przetlumaczalne wprost, ale tym razem sprawa jest prosta!

Udanego wieczoru wszystkim zycze:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5