ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Blog > Komentarze do wpisu

Co u mnie, czyli dzikie koncertowanie pod oknami.

 

Wyjątkowo nie wybrałam się w weekend na żaden wernisaż, ani koncert.

 Wczoraj wieczorem ktoś ustawił na chodniku stare pianino, co oznacza, że instrument jest do wzięcia, ale jeszcze nikt go nie zabrał. Przez całą noc, co jakiś czas przechodnie plumkali sobie melodyjki na tym rozstrojonym pianinie, więc nie wyspałam się. W dzień też brzdąkają, ale mniej mi to przeszkadza.

Udanego tygodnia wszystkim życzę.

poniedziałek, 11 września 2017, sad.a.5

Polecane wpisy

  • "De Profundis Exclamavi."

    17 lutego w Galerie Beeldend Gesproken odbył się wernisaż zatytułownay De Profundis Exclamavi, na którym swoje prace pokazał Rene van Kempen. Wystawa czynna do

  • Książka "Kosmos Literatów".

    Powstaje książka pt. "Kosmos literatów". Jest to antologia. Wśród prezentowanych pisarzy jestem też ja. Pisarze: Adam Lizakowski Agnieszka Jarzębowska Agniesz

  • Workshop Expositie & Mad World Movie.

    3 lutego w Bibliotece Polskiej w Amsterdamie odbyła się wystawa poplenerowa zatytułowana Workshop Expositie, zorganizowana przez Annę Ajtneri Klub Fotograficzny

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/09/12 13:44:08
Chciałabym to zobaczyć to pianino na dworze i grających na nim ludzi :)
-
2017/09/12 21:44:00
Takie "dzikie" koncerty to by nawet monsieur Chopina wkurzyły.
Mam nadzieję, ze te koncerty to była akcja krótkotrwała;).
-
2017/09/13 09:29:52
Satine, warte zobaczenia i posłuchania jest granie podróznych i przechodniów na fotrepianie na dworcu Amsterdam CS.
Na pianinie pod moimi oknami zwykle ktoś uderzał w jeden, dwa klawisze, z uporem maniaka, za chwilę ktoś inny i tak przez całe noce i dnie.
-
2017/09/13 09:33:38
Veanko, dziś w nocy ktoś nie wytrzymał nerwowo i rano zobaczyłam pod oknami stos połamanych desek, w które zmieniło się to pianino, a jeszcze o północy wstałam z łózka, wyszłam na balkon i popatrzyłam wymownie na jakąś wyjątkowo upartą parę, która dołączyła pijackie śpiewy do walenia w klawisze. Koncerty się skończyły, deski też pewnie zostana uprzątnięte w najbliższym czasie.