ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Blog > Komentarze do wpisu

Co u mnie, czyli dzikie koncertowanie pod oknami.

 

Wyjątkowo nie wybrałam się w weekend na żaden wernisaż, ani koncert.

 Wczoraj wieczorem ktoś ustawił na chodniku stare pianino, co oznacza, że instrument jest do wzięcia, ale jeszcze nikt go nie zabrał. Przez całą noc, co jakiś czas przechodnie plumkali sobie melodyjki na tym rozstrojonym pianinie, więc nie wyspałam się. W dzień też brzdąkają, ale mniej mi to przeszkadza.

Udanego tygodnia wszystkim życzę.

poniedziałek, 11 września 2017, sad.a.5

Polecane wpisy

  • "Korean Dreams" Nathalie Daoust, WM Gallery.

    Wsobotę 18 pazdziernika w WM Gallery odbył się wernisaż fotografii Nathalie Daoust zatytułowany "Korean Dreams". Kanadyjska fotografka podróżowała do Korei Półn

  • "Winter Group Show", KochxBos Gallery.

    4 listopada w KochxBos Gallery odbył sie wernisaz grupy artystów zatytułowany "Winter group Show". Udział wzieli: Claire Partington Meryl Donoghue, Ray Caesar.

  • "Twój Vincent", film.

    Zobaczyłam dziś w amsterdamskim kinie The Moviesfilm, na który wybierałam się od dawna. Polski tytuł to "Twój Vincent". Widziałam wersję angielską z holenderski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/09/12 13:44:08
Chciałabym to zobaczyć to pianino na dworze i grających na nim ludzi :)
-
2017/09/12 21:44:00
Takie "dzikie" koncerty to by nawet monsieur Chopina wkurzyły.
Mam nadzieję, ze te koncerty to była akcja krótkotrwała;).
-
2017/09/13 09:29:52
Satine, warte zobaczenia i posłuchania jest granie podróznych i przechodniów na fotrepianie na dworcu Amsterdam CS.
Na pianinie pod moimi oknami zwykle ktoś uderzał w jeden, dwa klawisze, z uporem maniaka, za chwilę ktoś inny i tak przez całe noce i dnie.
-
2017/09/13 09:33:38
Veanko, dziś w nocy ktoś nie wytrzymał nerwowo i rano zobaczyłam pod oknami stos połamanych desek, w które zmieniło się to pianino, a jeszcze o północy wstałam z łózka, wyszłam na balkon i popatrzyłam wymownie na jakąś wyjątkowo upartą parę, która dołączyła pijackie śpiewy do walenia w klawisze. Koncerty się skończyły, deski też pewnie zostana uprzątnięte w najbliższym czasie.