ZAPIS MYSLI , ZYCIE CODZIENNE , REPORTAZE , WIERSZE , OPOWIADANIA , RELACJE Z WERNISAZY.
Blog > Komentarze do wpisu

" Lalka " Boleslawa Prusa , wersja filmowa .

Ogladam na dvd wersje z lat 70 - tych z M. Braunek i J . Kamasem .

Serial telewizyjny jest wyrezyserowany jak  teatr telewizji ,  dlugie kwestie aktorow sa wyglaszane teatralnie .

Mialam dobre wspomnienia , a teraz odbieram calosc  inaczej ...

Brne do konca przez dziewiec godzinnych odcinkow .

Na wersje z Beata Tyszkiewicz chyba sie nie porwe , choc moze kiedys ...

Czy sa jeszcze inne wersje " Lalki " Boleslawa Prusa ?

Ulubieni aktorzy sa bardzo mlodzi i mimo wszystko z zainteresowaniem patrze na ten archiwalny juz dzis film .

Ksiazka , jak zwykle , jest lepsza .

Co myslicie o " Lalce " ?

wtorek, 14 sierpnia 2007, sad.a.5

Polecane wpisy

  • Niedziela.

    Wczoraj odwiedziła mnie córka, z pieskiem i z chłopakiem. Duży pies tym razem nie przyjechał. U mnie bał się schodzić ze stromych schodów i trzeba go było znosi

  • Koła Życia, fotografia i wiersz "Amsterdam Latem".

    Koła Życia zapre zentowała kolejny wiersz z fotografią Arek Kikulski Foto. Wszystkim życzę udanego poniedziałku :)

  • Dixie Solleveld, malarstwo.

    W sobotę 6 sierpnia odbył się wernisaż malarstwa Dixie Solleveld, w Cafe Eijlders. Dixie Solleveld jest znaną fotografką, jej malarstwo miałam okazję zobaczyć p

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/08/14 13:17:08
Braunek mnie w tej roli drażniła.
-
2007/08/14 15:35:47
Reiwsz , moze o to wlasnie chodzilo , zeby draznila , byla pusta , egzaltowana lalka , choc w powiesci nie jest to takie jednoznaczne , Tyszkiewicz stworzyla bardziej sympatyczna postac , tylko ile w tym pracy rezysera , a ile aktora , nie zawsze aktorzy moga grac tak jak chca , na ogol podporzadkowuja sie cudzej wizji , takze scenarzysty , ktory pisze im dialogi i innych , o czym wlasciwie kazdy wie , ale pod wrazeniem gry aktorskiej , na widok pelnej postaci , o tym wszystkim sie zapomina ( na przyklad byl taki czas , ze B. Linda mial bardziej interesujaca osobowosc , niz osobowosci postaci filmowych , ktore gral ( mam na mysli , do roku 1989 , pozniej nie mam porownania ) , a bywa i tak , ze aktor gra role ciekwasze , niz on sam , prywatnie ) , Braunek jest drazniaca w tej roli , jako filmowa Olenka w Trylogii Sienkiewicza tez byla kontrowersyjna , choc stworzyla sympatyczniejsza postac " panny z dworku " , porozmawialabym z Toba o tym chetnie dluzej ...dziekuje za komentarz , ktory otworzyl rozne skojarzenia :)
-
2007/08/14 15:39:09
ciekawsze , nie " ciekwasze " - jedna lietrowka , a jakie " slowotworstwo " -przepraszam .
-
2007/08/14 18:00:56
Akurat mnie się Izabela w wersjii Braunek bardziej podobała. Nie była taka posągowa. Kamas, jako Wokulski też chyba lepiej wypadł jak Mariusz Dmochowski. Tylko niestety juz zupełnie mi się pozajączkowało, kto był Rzeckim przy Braunek i Kamamsie.
-
2007/08/14 18:35:21
Fusilla , Rzeckim byl Bronislaw Pawlik , w wersji z Kamasem i Braunek , jestem na biezaco , ale kto byl Rzeckim w wersji z Tyszkiewicz i Dmochowskim - nie pamietam ; czytalam u Ciebie , ze tez ogladasz stare seriale , to dobre zajecie na urlopowe , deszczowe dni :)
-
2007/08/14 21:06:00
Dla mnie Braunek byla zawsze sztuczna.Kamasa uwiebialam ,kiedy byl moim idolem.A Tyszkiewicz,no coz.Ta babka ma klase poprostu:))
-
2007/08/14 21:32:51
Ja wolałam Dmochowskiego w roli Wokulskiego- właśnie tak sobie wyobrażałam tego bohatera czytając ksiązkę...choć cos mi się wydaje,że książkę czytałam juz po obejrzeniu wersji z Tyszkiewicz i Dmochowskim...
Dlaczeggo Mariusz Dmochowski wydawał mi się lepszy niż Kamas? Nie chodzi o grę...po prostu Kamas był za bardzo...arystokratyczny i z racji powierzchowności i zachowania,
Mariusz Dmochowski to był taki"niedziwiedź" o miękkim sercu i żelaznej konsekwencji...dlatego mógł się kobietom podobać "na zabj" ,ale takie jak-w zamyśle-Izabela-mogły nim pogardzać.
Sama książka-podobał mi się,choć po raz pierwszy czytałam ją,kiedy moje poglądy na świat nie były zbytnio...wykrystalizowane:)
-
2007/08/14 21:53:38
Gosia60 , widzialam Kamasa na scenie Teatru Ateneum , wielokrotnie , swietny aktor , zgadzam sie , mozna Go bylo uwielbiac , a Braunek byla , jako aktorka , kontrowersyjna , moze obsada w innych rolach dalaby Jej wiecej mozliwosci ( np . nie posagowe pieknosci , lecz role charakterystyczne ) , kto wie ? :)
-
2007/08/14 21:54:28
Tyszkiewicz jest niezwykla aktorka , z duza klasa , masz racje !:)
-
2007/08/14 22:00:01
Surfinia , Dmochowski bardziej byl Wokulskim , grajac wcielil sie w te role , a Kamas mial dystans do siebie - jako Wokulski , tez odnioslam to wrazenie , Lalke czytalam i w liceum i na studiach , w jakis sposob jest ze mna i dzis ; polaczenie romantyzmu i pozytywizmu w jednym utworze , na przelomie epok , bywa fascynujace ...
-
2007/08/14 22:12:53
Fijewski,Tadeusz Fijewski byl genialnym wprost Rzeckim!
Co nie znaczy,ze Pawlik nie - ale Fijewski byl pierwszy;)
A M.Braunek - nie wiem sama, wtedy wydawala mi sie zwyczajnie zla aktorka...I to w kazdej roli,w jakiej ja widzialam;wole B.Tyszkiewicz, choc przyznam,ze bardziej z racji postawy i urody, niz za talent;))
-
2007/08/14 22:15:41
Braunek była dla mnie sztuczna, grała jak naturszczyk z ulicy, klepane monologi, nie, fatalnie.
Rzecki Pawli był cudny!
-
2007/08/14 22:22:37
Ikroopka , Fijewski jako Rzecki byl genialny ! Pawlik tez ! W latach 60 - tych B .Tyszkiewicz , jako ideal urody , podobala sie i przetrwala wszystkie mody , Ona jest ponadczasowa pieknoscia , natomiast M . Braunek byla dyskusyjna wtedy , w kazdej roli , nie pasowala do wyobrazen o XIX - wiecznej szlachciance , uwazano Jej urode za zbyt wspolczena , a aktorstwo jest zawsze zdominowane przez rezysera ...
-
2007/08/14 22:28:05
Reiwsz , zgadzamy sie co do Pawlika -Rzeckiego ! Braunek , chyba pod wplywem rezysera tak grala - nie wydobyl z Niej naturalnej nuty ... nawet naturszczyk - chocby J . Himilsbach - gral prawdziwie , gdy mu na to pozwalano !
-
2007/08/15 08:36:29
Braunek normalnie mnie wnerwiała, Tyszkiewicz zachwyciła. Książka, jak zwykle , lepsza. Miłego dnia.
-
2007/08/15 12:08:04
Hanula1950 , to byla troche taka ulubienica rezyserow , przez publicznosc , delikatnie mowiac , mniej kochana , nawet ciekawy przypadek aktorski , podczas gdy Tyszkiewicz byla i jest uwielbiana przez widzow i obsadzana nadal w dobrych rolach . Zgadzam sie , Hanula i mysle tak jak Ty , ksiazka jest lepsza , moze dlatego , ze kazdy czytelnik ma wlasna wyobraznie i " widzi " w jak najlepszy dla siebie sposob ...( podobnie bylo np . z Konopielka , z Paragraf 22 , ksiazki byly lepsze niz filmy ; nie znam zadnego filmu lepszego niz ksiazka , na podstawie ktorej powstal ) , dziekuje i Tobie tez zycze milego dnia :)
-
2007/08/15 14:06:37
Co myślę? Że pan Wokulski mógł się ożenić ze Stawską, a nie cudować :)
-
2007/08/15 14:44:36
Warszawa78 , to jest interesujace podejscie do sprawy ! Zatem rozsadek powinien zwyciezyc nad porywami romantycznych uniesien , wedlug Ciebie :)
-
2007/08/16 09:55:40
Zdecydowanie wolałam pierwszą wersje z Beatą Tyszkiewicz.
Napisałam "wolała" a nie wolę, bo chyba bym już nie przebrnęła ani przez pierwszą, ani przez drugą wersję.
Natomiast z przyjemnością przeczytałabym ksiązkę.
Czyli jednak ksiązka lepsza niz jakakolwiek ekranizacja.
Księzno, duzo serdeczności:)))
-
2007/08/16 10:50:29
Veanko , ksiazka jest lepsza niz ekranizacja , jeszcze nie widzialam filmu lepszego , niz ksiazka , na podstawie ktorej powstal . Moje wspomnienia o Lalce byly lepsze , niz to co zobaczylam po latach . Wersji z Tyszkiewicz tu nie mam i nie chce sobie zniszczyc pozostalych dobrych wspomnien - pamietam ciekawe fragmenty , ktore buduja obraz calosci .Pozdrawiam serdecznie :)))
-
2007/08/16 11:10:54
Wyczuwam slad sympatii dla Braunek:)))
Masz racje, Braunek byla za wspolczesna wtedy,a Tyszkiewicz ma urode - tez teraz przeciez - ponadczasowa i tzw.prezencje.
Po 'Tulipanach' i jakiejs serialowej roli polubilam Braunek - te obecna, bo tej z czasow 'Olenki' nadal nie akceptuje, trudno.
-
2007/08/16 11:23:51
Ikroopka , Braunek bardzo sie rozwinela aktorsko , w Tulipanach tez mi sie podobala , grala prawdziwie i naturalnie , podczas gdy Olenka to byla posagowa rola " panny z dworku " ; slad sympatii dla pani Braunek i podziw dla Pani Tyszkiewicz , dobrze wyczuwasz :)
-
2007/08/16 15:52:39
Jako Oleńka, to mało kto miałby coś do zagrannia, to już taka paierowa postac wyidealizowana, jak to Sienkiewicz. Prus bardziej "zyje" Ksiązkę uwielbiam, film w sumie tez, choć wolę serial. Jakby bardziej zanurzony jest w rzeczywistosci. Ciekawa dyskusja pod tym wpisem :)
-
2007/08/16 17:21:32
Holly 23 , dziekuje , ze dodalas od siebie kilka slow , tez ksiazke uwielbiam , bardziej niz film i serial , no ale mlody Englert , czy Kamas i inni - warto bylo popatrzec jak wtedy grali ( 30 lat temu , jak by nie bylo ) :)
-
Gość: Dara_Jamachus, *.play-internet.pl
2016/08/10 22:42:00
"sad.a.5": Napisałaś: "jeszcze nie widzialam filmu lepszego , niz ksiazka , na podstawie ktorej powstal". W takim razie polecam obejrzyj film "Ostatni Mohikanin" z 1992 roku i porównaj z książką "Ostatni Mohikanin" z cyklu "Pięcioksiąg Sokolego Oka" Jamesa Fenimore'a Coopera. Film jest lepszy pod każdym względem, łącznie z korektą błędów historycznych i etnograficznych, co jest o tyle ciekawe, że Cooper umieścił akcję ledwie o 70 tal wcześniej w stosunku do roku ukończenia książki, a sam był Amerykaninem, więc wiedzę miał jakby na tacy. Twierdzę tak mimo, że najpierw czytałem książkę, ba jako chłopiec przehandlowałem bardzo rzadką wówczas zabawkę za m.in. tą książkę. Co do "Lalki", każda wersja ma swoje plusy i minusy, dlatego warto obejrzeć obie, a do tego przeczytać książkę. Film z oczywistych powodów pomija szereg wątków i uwypukla wybrane. Serial jest w stosunku do książki bardziej kompletny. W obu wersjach można odszukać wielu znanych z innych produkcji aktorów i ciekawym jest ich obejrzeć "w tym środowisku". Gdyby pominąć wszystko inne, warto obejrzeć obie wersje ze względu na postać Ignacego Rzeckiego. Niesamowita sytuacja, że obaj aktorzy (świetni zresztą w przekroju całości karier) i Pan Fijewski i Pan Pawlik stworzyli takie kreacje, że trudno którąkolwiek odrzucić na rzecz drugiej. Pozdrawiam.